
Joasia ma w swoim mieszkaniu problem z oknami. Parę lat temu wymieniono okna na plastikowe, co okazało się totalnym niewypałem. Plastikowe okna nie przepuszczają powietrza i w mieszkaniu panuje wilgoć oraz zaduch. Dlatego Joasia postanowiła jak najszybciej wymienić okna na drewniane. Skontaktowała się z firmą zajmującą się montażem okien. Przyszedł pan monter, wymierzył okna, wycenił usługę i wszystko było ok, ale zażądał zaliczki. Stwierdził, że taką mają w firmie procedurę, że aby przystąpić do realziacji zlecenia, klient musi wpłacić symboliczną zaliczkę. Joasia była zaskoczona, gdyż myślała, że zapłaci po wykonaniu usługi. Po krótkich negocjacjach pan monter zgodził się na przyjęcie zlecenia bez gotówki. Jako zaliczkę Joasia podarowała mu zupelnie coś innego…
More: continued here